Drodzy Państwo!
Zasiądźcie wygodnie lub mniej w fotelach, gdyż dzisiaj czeka nas językowa uczta…
Weźmiemy na tapetę publiczny komentarz wstawiony na moim profilu na FB pod ostatnim postem.
Moją intencją jest:
– pokazanie Wam konkretnych przykładów w praktyce, jak odpowiadać na przekraczanie naszych granic,
– zainspirowanie nas do zabawy językiem w odpowiedziach – niech każda z nich będzie unikalną propozycją dla Was do rozmyślań, kiedy ktoś zacznie wycierać swoje brudne buty o Wasze dywany,
– pokazanie jak można myśleć o sobie, swojej pracy, szacunku do siebie.
Post nie ma na celu dawaniu upostu moim emocjom, bo mi się jakoś zbytnie poza radością z edukacji nie pojawiły, bądź atakowaniu personalnie osoby Pana, który komentarz złożył. Ba! Wszyscy warto, żebyśmy się ukłonili w jego kierunku z wdzięcznością, gdyż mamy świetny materiał do analizy. Odnoszę się tylko i wyłącznie do jednego komentarza i konkretnych słów, nie personalnie do osoby.
Pan P. (albo ktoś z jego dziwnie wyglądającego konta) napisał:
“Ja jestem tylko spontanicznym , nie czestym obserwatorem.Jak mi wyskoczy to chwilę posłucham…Dłużej mi nie wchodzi i nudze się.I jakby co to ja nie z tych co podrywaja ciebie .Ja lubię ciepłe kobiety,które bez zarozumiałości,bez zbytniego filozofowania,dowcipnie zaznaczają swoje granice.W ten sposób skutecznie też można osuągnać cel… Mogłaś sobie tego oszczędzić.Jakbyś straszyła tych zalotników swoim facetem
.Albo w stylu”Patrzcie mam faceta ”
. To fajnie że masz…No i co z tego ?. Mniejsza o to.To smieszne troche i oziębia twój wizerunek. Moja Dziewczyna powiedziała że jesteś trochę zarozumiała i jakby cwaniakujesz
.Zgadzam się z nią. Po co to wszystko tutaj mówisz w taki sposób ? Jakie granice ??? wtf…Co się spinasz ?? Po co ?? Nie lepiej nie zwracać uwagi na takich zalotników ? . Przecież Ciebie nie dotykają przez szkło…A to że skomentuje twój tyłek ?/ No coż…Przecież go nawet teraz eksponujesz prowokacyjnie…To komentują..A jak cię napastują tak bardzo to zadzwon po policję
.Proste..Złapią jednego i drugiego wstawisz filmik z zatrzymania i uspokoi się zupełnie
. Dlatego ja wolę posłuchać panią psycholog Beatke Pawlikowską…Ciepla ,uśmiechnięta kobieta bez takich wpisów…A też ją komentują że dupa…I co z tego….Swoim cieplem nauczyła ich zachowania…Nie lubisz jak sie ciebie poucza a pouczasz innych na temat zachowania…Masz prawo własnosci do pouczania ? To lekcja ode mnie…Eh Justyna…Aż się ciśie na usta…Ogranij sie troszeczkę…Nie wiele..
Moje przemyślenia i odruchowe dialogi na poszczególne partie poniżej. Nie napisałam ich w odpowiedzi do komentarza, bo nie uznaję dyskusji tam za zasadne ani zasobne wykorzystanie mojej energii. Wolę napisać post edukacyjny, na którym skorzysta więcej osób.
⚫️”Ja jestem tylko spontanicznym , nie czestym obserwatorem.Jak mi wyskoczy to chwilę posłucham…Dłużej mi nie wchodzi i nudze się.”
Szanuję, że mimo nudzenia się, są podejmowana regularne próby oglądania! Mimo że tyle ciekawszych materiałów w sieci czeka!
⚫️“Ja lubię ciepłe kobiety,które bez zarozumiałości,bez zbytniego filozofowania,dowcipnie zaznaczają swoje granice.W ten sposób skutecznie też można osuągnać cel…”
Rozumiem. Skąd jednak założenia, że obcą osobę w internecie ma to interesować?
⚫️“Mogłaś sobie tego oszczędzić.”
– Wiele rzeczy mogę, wielu nie robię.
⚫️“Jakbyś straszyła tych zalotników swoim facetem .Albo w stylu”Patrzcie mam faceta.”
– Nim nie trzeba straszyć, jego wzrok na żywo mówi sam na za siebie 😀 Uznaję zasadę informowania oraz tego co wprost napisałam w tekście – przyzwoitości i szacunku do tego, co tworzymy. Jest to trochę inna intencja niż ta przez Pana założona. A Facet super, aż żałuję, że się nim częściej nie chwalę, bo tak, jest bardzo czym.
⚫️“To fajnie że masz…No i co z tego ?.”
No nie wiem, zazwyczaj jak ludzie mają fajnie, to się tym cieszą 😀
⚫️“To smieszne troche i oziębia twój wizerunek. “
Oba te zdania stanowią ocenę. Pierwsze niech sobie będzie interpretacją, nic mi do tego, co kogo bawi. Co do drugiego – skąd założenie, że mi kiedykolwiek zależało na ocieplaniu wizerunku, a co dopiero jego kreowaniu? Że chcę być słodko – pierdzącą zalukrowaną dziewczyną gadającą o czułych przepływach? TO NIE JA. To co w sieci to ja i moja prawda, a nie chwyty marketingowe. To co dla Ciebie oziębłością, dla mnie prawdą i autentycznością.
Swoją drogą, „świetna” próba sprowadzenia wszystkich wyrazistych kobiet do poziomu słodkiej dziewczynki. Pozwolę sobie się na to nie nabrać.
⚫️“Moja Dziewczyna powiedziała że jesteś trochę zarozumiała i jakby cwaniakujesz “
Jeśli pod tymi zdaniami kryje się ponadstandardowa pewność i świadomość siebie oraz konkretne wyznaczania granic – muszę się z nią zgodzić. Tak, bywam też bezczelna.
⚫️“Po co to wszystko tutaj mówisz w taki sposób ? Jakie granice ??? wtf…Co się spinasz ??”
Informuję o swoim podejściu i zasadach, nie widzę tutaj miejsca, w którym się “spinam”.
⚫️“Po co ?? Nie lepiej nie zwracać uwagi na takich zalotników ? . Przecież Ciebie nie dotykają przez szkło…A to że skomentuje twój tyłek ?/ No coż…”
Rozumiem, że jakby Panu pluli do domu przez szybę, to też można nie zwracać uwagi i sobie siedzieć ciuchutko?
⚫️“Przecież go nawet teraz eksponujesz prowokacyjnie…”
Jestem kobietą, której zwykłe stanie przed lustrem uznaje się za prowokacyjne. Biorę to za komplement!
⚫️“A jak cię napastują tak bardzo to zadzwon po policję .Proste..Złapią jednego i drugiego wstawisz filmik z zatrzymania i uspokoi się zupełnie.”
Łał! Cóż za fantastyczna strategia! Jakie wzorcowe zarządzanie czasem i energią! Że też ja nie wpadłam na to, żeby poświęcać tyle czasu, zasobów, energii i kreatywności z mojego cennego życia na bieganie z policją za fraglesami, tylko wzięłam i napisałam post w 20 minut…
⚫️“Dlatego ja wolę posłuchać panią psycholog Beatke Pawlikowską…Ciepla ,uśmiechnięta kobieta bez takich wpisów…A też ją komentują że dupa…I co z tego….Swoim cieplem nauczyła ich zachowania…”
A ja Pani Beatki osobiście i subiektywnie słuchać nie mogę. No i? Co to kogo interesuje?
⚫️“Nie lubisz jak sie ciebie poucza a pouczasz innych na temat zachowania…Masz prawo własnosci do pouczania ?”
Ciężko, żebym nie nauczyła (wg Pana “pouczała”), kiedy prowadzę profil edukacyjny. Różnica, jest zasadnicza – robię tu U SIEBIE, na swoim terytorium, a każdy odczyt przez obserwującego jest jego prywatnym wyborem. Nikomu nie włażę do łóżek i żyć. Przychodzą osoby, które chcą się uczyć. Inni korzystają sobie z prawa, żeby pójść i tu nie być. To nie więzienie.
⚫️“To lekcja ode mnie…”
W imieniu całej społeczności – serdecznie dziękujęmy! Wierzę, że wiele się na niej nauczyliśmy!
⚫️“Ogranij sie troszeczkę…Nie wiele..”
A posiedzę sobie jeszcze chwilkę… taka nieogarnięta…. Konkretna, wyrażająca zdanie, mówiąca wprost na swoim terytorium, co czuję, ucząca innych szacunku do swojej pracy, którą wykonuję na profilach za darmo… posiedzę….
:))
Co zabierasz dla siebie?
5 odpowiedzi na “bezemocjonalne CASE STUDY komentarza z FB”
Temu 'panu’ naprawdę warto podziękować 🙏🏼😂
Tobie również za wartość. Mało kto bawiąc – uczy, ucząc – bawi. Dziękuję 😀
Justynko serio? Upość proszę trochę ze swojej pychy… Dojrzali ludzi to widzą, dzieciaki przybija ci piątkę za to ze jesteś taka fajna, tylko że czy naprawde o to żeby byc fajnym tu chodzi?
No jeśli przeczytałeś cały tekst i dalej nie wiesz, o co chodzi, to ja już tu nie pomogę.
Kochana, nie napisalem że nie wiem o co chodzi, wrecz przeciwnie. Życzę ci prawdziwej miłości, spokoju serca i pokoju ducha.
Widzę, co napisałeś. W skali od 0 do 10 zrozumieliśmy się na jakieś 0.