Naszym zdrowym punktem wyjścia będzie ułożenie definicji „prowadzenia”, która już na wstępie rozpuści wiele błędnych założeń.
Prowadzenie to NIE JEST:
– wdrażanie swoich wszystkich pomysłów na siłę,
– wymuszanie, rozkazywanie,
– wydawanie dyrektorskich poleceń,
– rządzenie,
– sztywny plan bez elastyczności.
Sztuka prowadzenia relacji polega na wyznaczaniu kierunku po wcześniejszym zrozumieniu potrzeb WŁASNYCH (Panowie, to ważne, proszę tego nie omijać) oraz PARTNERKI. Z klasą, głową i pomysłem, a nie na siłę. (Spokojnie, nie cały czas, kobiety też umieją w inicjatywę, pomysł i zaangażowanie).
Prowadzenie pozwala:
– w namacalny sposób pokazywać swoją męskość, a co za tym idzie wyższą atrakcyjność już na samym wstępie znajomości,
– utrzymuje iskrę i dynamikę związku na jego dalszych etapach, nie pozwalając gasnąć temu, co między Wami,
– szybciej dawać satysfakcję i przyjemność w relacji obu stronom,
– kobiecie czuć bezpieczeństwo, komfort,
– wyzwalać w Tobie większe poczucie mocy sprawczej i pewności.
Oczywiście, możecie z tego zrezygnować i coś tam sobie dziergać bezwiednie. Czasem wyjdzie, jednak zazwyczaj partnerki będą zgłaszały dyskomfort albo czuły, że “coś jest nie tak” (Wam też może coś nie grać), a Wy albo nie będziecie rozumieli, o co chodzi albo będziecie po prostu doświadczać z czasem spadku jakości w związku.
Upraszczając, możemy wyróżnić 4. grupy mężczyzn w kontekście prowadzenia w relacjach. Tacy, którzy:
– robią to intuicyjnie i sensownie (własne poczucie wartości, trochę męskiej energii i empatii, i mamy efekt),
– robią to intuicyjnie i nieefektywnie, bo nikt im nigdy nie zwrócił uwagi na ten aspekt bądź go po prostu nie nauczył,
– w ogóle tego nie robią, bo przecież „się samo” robi, a potem „się samo” przecież też coś rozpada albo wygasa, prawda?
– tacy, którzy po prostu to wypracowali – brawo 🙂
I ja Was zapraszam do dołączenia do tej ostatniej grupy.
W sensownym ułożeniu prowadzenie można podzielić na poszczególne etapy:
1. ZDOBYWAJ INFORMACJE.
Zapamiętuj przez cały okres trwania znajomości to, co ważne dla kobiety – co lubi, jaką formę spędzania czasu preferuje, do czego ma słabość.
Ważne!
Po pierwsze, nie rób z tego tabelki w excelu, której uczysz się na pamięć. To zabierze Ci luz i spontaniczność, tak ważne wartości w relacjach.
Po drugie, dawaj jej tylko to, co spójne z Tobą. Nie rób z siebie ładnego obrazka z plasteliny na pokaz. To żadna atrakcyjność.
Po trzecie, nie zrób z siebie czasem clowna tylko do zaspokajania jej zachcianek. Będzie Ci się wydawało, że robisz dobrze, bo robisz “pod nią”. Tymczasem okaże się, że to ona prowadzi, a Ty podążasz.
2. ZBADAJ AKTUALNĄ POTRZEBĘ.
Zakładam, że swoje mniej więcej znasz. Tak? A jak nie, to przynajmniej właśnie teraz poznałeś obszar do pracy.
To jest ważny punkt wyjścia, którego ominięcie spowoduje, że będziecie układać kierunek relacji tylko i wyłącznie pod kobietę. Niby zapowiada się dobrze, ale kończy tragedią zawsze, dla obojga. Polecam unikać.
Mając wiedzę o sobie, potrzebujemy wiedzy o kobiecie/ partnerce/ koleżance/ cioci/ mamie (tak, w każdej relacji z kobietą można prowadzić).
Najgorsze, co można zrobić, to założyć z góry, czego ten drugi człowiek chciał będzie. Mamy swoje wyobrażenia na temat tego, co fajne i przyjemne, albo żyjemy sobie kategorią jakiegoś tam przekonania o kobietach (że na pierwsze spotkanie przynosimy kwiaty – proszę z tym uważać), albo że większość kobiet lubi X, to ta kolejna będzie tym „cudownym X” zachwycona.
Statystycznie z niektórymi rzeczami możesz trafiać, ale nie bez powodu jednym z najczęstszych zarzutów kobiet wobec mężczyzn jest „on mnie nie rozumie”.
Dlatego zamiennie polecam:
– słuchać – uważnie i z zainteresowaniem, ludzie naprawdę mówią nam prawie wszystko, wystarczy z ciekawością chcieć to słyszeć,
– obserwować emocje i zachowania – kiedy nasila się w niej radość, entuzjazm, szczęście, wdzięczność? Co Ci to pokazuje o jej potrzebach, upodobaniach, guście?
– pytać – nie trzeba od razu w stylu „Gdzie teraz idziemy?”/ „Co robimy?”
Zamiast tego spróbuj:
– Co już dzisiaj jadłaś? (To jest badanie potrzeby w teraźniejszości). Na podstawie odpowiedzi możesz przejść do punktu…
3. ZAINICJUJ/ WYZNACZ KIERUNEK.
Innymi słowy – zaproponuj. Poniżej przykłady, które będą sensowne w zależności od stopnia zażyłości relacji/ Twojej wartości subiektywnej w oczach kobiety/ indywidualnych jej wartości, potrzeb.
Ważne! Nie ucz się ich na pamięć. Wybierz słownictwo spójne z Tobą. Te wyrecytowane sztuczności są wyczuwane przez nas kobiety na kilometry.
- „Zarezerwowałem stolik na wieczór. Bądź gotowa o 20. Przyjadę po Ciebie.”
- „Idziemy w niedzielę (do aquaparku). Pasuje?”
- „Masz ochotę na… (lampkę wina w tej meksykańskiej knajpie)?”
- „Zrobię zakupy. Ugotujemy coś wieczorem.”
- „Piątek 20. Idziemy na randkę.”
Każde z tych zdań wykazuje Twoją inicjatywę. Jeśli masz problem z określonymi pomysłami, polecam… google, które przyniesie Ci ich całą listę.
Całość brzmi względnie prosto i logicznie. Mimo jednak wiedzy teoretycznej duża część osób nie wdraża jej w życie. Najczęstsze sabotaże:
– “Nie jestem w relacji, więc nie mam, gdzie prowadzić”.
Mamy i koleżanek w pracy też nie masz? Prowadzenie jest umiejętnością, którą można wykorzystywać w dowolnym środowisku. Ba! Opinię jednych z najsilniejszych samców (na głębokim poziomie) mają mężczyźni, którzy wiedzą jak prowadzić i robią to w sposób subtelny, nie siłowo na pokaz. Upraszczając – w męskich środowiskach też można wdrażać tę umiejętność.
– Trudno wyznaczyć Ci kierunek nawet dla samego siebie.
Bliżej Ci charakterologicznie do frywolnego życia w rozmemłaniu? Bo mama/babcia tak wychowywała? Albo środowisko tego nauczyło? Że czas skrapla się powoli, a Ty ani w lewo, ani w prawo? Możesz być silniej osadzony w żeńskiej energii. Bardzo często kończy się to tym, że sam dla siebie nie umiesz odnaleźć kierunku, że ciężko Ci wyznaczać własne cele, plany, wizje. A jeśli zarządzanie własnym życiem stanowi trudność, ciężko będzie wdrażać to w relacjach.
– Lubisz dyskutować z ewolucyjnym porządkiem świata.
– “Oj tam, to relacje, same się zrobią.”
– “Ale jak to?! To ja mam coś dawać od siebie kobiecie?”
– “Oj tam prowadzenie, mam ważniejsze sprawy na głowie.”
Trzymam kciuki za szybkie obudzenie.
– Masz inne priorytety.
Coś w stylu – cisza, spokój i niech “nie robi afery o nic”.
– Boisz się odrzucenia, oceny.
To sytuacja, w której zależy Ci na kobiecie tak bardzo, że boisz się wyrażać swoje zdanie/ podejmować własne decyzje w obawie przed tym, że jej się “coś nie spodoba”. Wybierasz zatem opcję bycia grzecznym chłopcem i oddawania w jej ręce kierunku działań, bo statystycznie masz wtedy większą pewność, że ona wybierze to, co lubi najbardziej. Wybierze, a i owszem. Ale męskiego oparcia będzie jej trudno u Ciebie szukać.
Poczucie własnej wartości jest podstawą decyzyjności i braku strachu przed działaniem. Jeśli masz je osadzone na mądrych fundamentach, to wtedy wiesz, że nawet kiedy czasem wybierzesz coś, co nie jest w cudzym guście, to nie musisz się z tego tytułu samobiczować. To naturalna, zwykła konsekwencja życia. Dodatkowo wiesz, że masz szereg niesamowitych cech osobowości, które ciągle błyszczą. Po co więc się stresować czymś tak błahym jak wyborem nietrafionego miejsca na kolację?
Jeśli interesuje Cię temat atrakcyjności i chciałbyś nad nim dalej pracować, zapraszam na najbliższe wydarzenie:
https://justynabartnik.pl/produkt/webinar-wartosc-subiektywna-jak-przyciagac-do-siebie-ludzi/
PS
Jeśli po przeczytaniu tego artykułu pojawia się w Twojej głowie przytłoczenie i dialog „ale tego dużo” – zapauzuj procesy. Warto wtedy określić jeden punkt, od którego zaczniesz pracę i dopiero potem przechodzić do następnych.
5 odpowiedzi na “Jak prowadzić relację z kobietą? Niesztucznie”
Złoto i ogień 💥💛Najlepiej to sobie wytapetować na ścianie. 🎉
No okej, ale czemu to facet ma prowadzić kobietę? Jesteśmy zbyt silnie osadzenie w kulturowym stereotypie samca, który prowadzi, zapewnia, organizuje. Obie strony mogą starać się po równo. Albo jedna strona może bardziej, jak komuś pasuje. Ale błagam, niech to nie będzie z góry określane, że facet ma być tym, którego inicjatywa jest większa. Ja lubię jak jest po równo na przykład. I gdyby mi na początku randkowania facet napisał bez formy pytającej „piątek 20:00, randka” to zapytałabym się go, czy może uważa, że ma lepszy pomysł na moje życie niż ja XD Aha, jakby co to kuzynce czy koleżance powiedziałabym to samo w takiej sytuacji
Prawdopodobnie dlatego, że ktoś mądrzejszy od nas tak skonstruował nasz gatunek i nie jest to kwestia stereotypów, ale wdruków ewolucyjnych, biologicznych. Co do reszty komentarza, polecam do przypomnienia 2 fragmenty z artykułu:
– „(Spokojnie, nie cały czas, kobiety też umieją w inicjatywę, pomysł i zaangażowanie).”
– „Poniżej przykłady, które będą sensowne w zależności od stopnia zażyłości relacji/ Twojej wartości subiektywnej w oczach kobiety/ indywidualnych jej wartości, potrzeb.”
Rozumiem, że gdyby zrobił to mężczyzna na początku randkowania, to akurat dla Pani pomysł byłby nietrafiony. Ale co, gdyby to samo zrobił Pan, który bardzo się Pani podoba? Albo po prostu, Pani partner?
Wiele kobiet dałoby wiele, żeby usłyszeć takie zdanie w ich związkach, relacjach, dlatego tak ważne jest podejście indywidualne, które zaznaczyłam wyżej.
Nikt nic z Nas nie musi. Ale warto zrozumieć swój układ energetyki żeńskiej do męskiej. Przez to lepiej zrozumiemy swój sposób działania i potrzeby. Dalej będzie prościej bo będziemy wiedzieli z kim możemy naturalnie uzyskać flow. Ale oczywiście można też walczyć z wiatrakami 😆
Twoja wiedza to złoto!