Na wstępie:
– Jeśli trafiłeś tu przypadkiem, to zapraszam do nietraktowania tego wpisu jako spowiedzi rozżalonej księżniczki, obwiniającej mężczyzn za zło tego świata. Świadomie napisałam blisko 2 miesiące wcześniej analogiczny tekst “Najczęstsze błędy kobiet w relacjach”, żeby pokazać cały obrazek patrzenia na to zagadnienie.
– Nie stoję twardo przy zdaniu, że to kwestie dotyczące tylko jednej płci. Używam generalnych statystyk z mojej pracy zawodowej, żeby dać Wam użyteczny materiał do nauki.
– Moją intencją nie jest generowanie w Tobie poczucia winy i zatrzymania Cię w miejscu. Wręcz odwrotnie – chcę pokazać Ci obszary do pracy, żebyś chciał rozwijać się dalej.
Zapraszam do świata najczęstszych błędów mężczyzn w relacjach!
🟣 Bycie dosłownym.
Logika. Ach logika. Cudowna jest, tylko po co jej aż tyle?
Panowie, samą logiką to Wy możecie analizować wyniki badań statystycznych, wprowadzać dane do tabel w excelu albo kodować strony, ale nie prowadzić relacje.
Jej przesyt manifestuje się na wielu etapach w różnych miejscach:
– Kiedy na randkach skupiasz się na przepytywaniu, analizowaniu, wyciąganiu informacji zamiast wzbudzaniu emocji przez chociażby dotyk, zmianę miejsc, żart, spontaniczne reakcje.
– Kiedy w relacjach wytrąciła się iskra i zamiast wdrażać sposoby na jej ponowne pojawienie się, zaczynacie gadać, gadać i tylko gadać…
– Kiedy kobieta mówi “nie wiem, czy do siebie pasujemy” / “muszę się nad nami zastanowić”, a Wy jej wysnuwacie „18” logicznych argumentów. Ona ma gdzieś te logiczne argumenty, tylko nie ma dostępu do umiejętności, która pozwoliłaby jej to powiedzieć na głos (dobrze, gdybyśmy nad tym pracowały). Jej wątpliwości biorą się zazwyczaj z braku emocji, bliskości, intymności, więzi, gotowości, bezpieczeństwa, zabawy, luzu – a tego nijak nie zrobicie / poruszycie samym gadaniem.
– Kiedy ona żartuje / pokazuje Wam jakiś zabawny filmik / dzieli się luźnym przemyśleniem, emocją, a Wy konkretnie musicie wiedzieć PO CO i dlaczego. Tym samym sytuacja ze spontanicznej, zaczyna przeradzać się w nad wyraz analizującą.
🟣 Rozmemłanie. / Brak wyrazistości.
O papce ryżu na instagramie i facebooku już było, więc jakoś specjalnie rozpisywała się nie będę.
Nijakość nie jest żadną zaletą. Nijakość jest nudna, zapominalna, powtarzalna. Nijakość zabiera dostęp do korzystania z Twoich zasobów. Nijakość nie daje kobiecie pół pretekstu, żeby wśród X mężczyzn wybrała właśnie Ciebie. Bo dlaczego? Po co? Nijakość jest maską zakrywającą Ciebie, Twój potencjał, tożsamość.
Często to właśnie rozmemłanie, flegmatyzm, brak wyrazistości generuje w kobietach nadmierną irytację i doprowadza do wielu kłótni (często nieświadome są tego obie strony).
🟣 Budowanie skorupy niedostępności.
W skrócie – zamykanie swojego świata wewnętrznego na klucz przed kobietą. Niedzielenie się swoimi emocjami, przeżyciami, przemyśleniami – ze strachu, lęku, wstydu itd.
Sytuacja wydaje się o tyle niewygodna, że jedną z kobiecych potrzeb w relacji jest tworzenie bliskości, więzi, intymności. Jak to robić z człowiekiem, który zamknął się w szklanej klatce i niby jest, a jakby w ogóle go nie było?
Często jest to pokłosie głównej obawy mężczyzn przed wyjściem w oczach kobiety na nieogarniętą ofiarę. Ważne tutaj są jednak 3 czynniki pomagające zachować adekwatność:
– proporcje – ile skupiamy się na świecie opowieści (świat wewnętrzny), a ile na działaniu, życiu (świat zewnętrznym) – mam nadzieję, że nie muszę przypominać, że tego drugiego zawsze powinno (świadome słowo) być więcej,
– wyczucie – kiedy to robimy – w jakiej sytuacji i okolicznościach,
– intencja – czy robimy to z pozycji bezbronnego, rozżalonego dziecka czy dorosłego, który opowiada o sobie.
🟣 Układanie życia pod kobietę.
Jest takie zdanie padające z męskich ust, przy którym lubię ze współczuciem rozłożyć ręce: “No dałem jej wszystko tak, jak sobie zażyczyła i ona mnie nie chce.”
No paradoksalnie – właśnie dlatego.
Jakbym odwróciła analogicznie sytuację i postawiła przed Tobą kobietę, która robi wszystko pod Twoje dyktando, bez żadnej stymulacji, wyzwań, pobudzenia, to mało który z Was by się nią zainteresował. A już na pewno żaden mężczyzna zdrowo osadzony w energii męskiej.
Nas, kobiet (na prawdziwym, głębokim poziomie) nie kręci Wasze ciągłe podążanie za schematem, który my inicjujemy. Mało podniecające jest wchodzenie w rolę matkoopiekunki i mówienie Wam, co, jak, gdzie i kiedy. Ja już się zmęczyłam nawet samym pisaniem o tym…
Kobiety szukają mężczyzn z własną tożsamością. Kogoś kto ich poruszy, dotknie, zaciekawi, może nawet zadziwić. Kogoś, kto w środku ma samego siebie, swoje zdanie. Służący na posyłki zawsze będzie miał w naszych oczach niższy status, a co za tym idzie niższą wartość subiektywną, co musi się odbić na jego atrakcyjności. Więcej będę mówiła o tym na webinarze 18.08 – https://justynabartnik.pl/produkt/webinar-wartosc-subiektywna-jak-przyciagac-do-siebie-ludzi/
🟣 Brak granic.
To taka sytuacja, gdzie kobieta może przy Tobie zawsze i wszystko, a Ty stoisz jak ten clown z uśmiechem nr 38.
Przyjmujesz różne role. Rycerza. Ratownika. Niezniszczalnego Wojownika, który zniesie wszystko. Przestraszonego Chłopca, który nie umie powiedzieć, że coś mu nie pasuje, bo przecież ona wstanie i się obrazi.
Umiejętność wyznaczania i przestrzegania granic jest absolutną podstawą bycia szanowanym w dowolnym ze środowisk. A żadna z kobiet nie wejdzie w głęboką i radosną relację z mężczyzną, któremu może włazić na głowę, a ten stoi i się patrzy. Podświadomie otrzymujemy wtedy ewolucyjny komunikat: “Ten samiec jest słaby. Jeśli ulega nawet Tobie, nie zdoła obronić Cię przed żadnym z niebezpieczeństw tego świata.”
Swoją drogą – szacunek jest jednym z fundamentów wartości subiektywnej.
🟣 Brak prowadzenia.
Został wystosowany o tym długi tekst na tym blogu, więc nie ma, co się powtarzać:
https://justynabartnik.pl/jak-prowadzic-relacje-z-kobieta-niesztucznie/
🟣 Niedbanie o stan emocjonalny swój albo / i osoby obok.
Ludzie to lubią takie skrajności. Albo dbają o siebie i swój stan emocjonalny, bo przecież psychologia mówi “zatroszcz się o siebie”, “jesteś najważniejszy” itd., albo biegają wokół kogoś i czyichś zachcianek, a sami nie wpadną na pół pomysłu powiedzenia wprost, czego potrzebują od randki, spotkania – jakiej chociażby potrawy, czy miejsca na spędzanie czasu.
Moja mądra mama mówiła zawsze “Nie żyjesz bezpośrednio dla ludzi, jednak żyjesz wśród ludzi.”
Co oznacza, nie mniej ni więcej, że nie urodziłam się po to, żeby komuś usługiwać z pozycji kolan, ale jeśli już jestem w jakimś środowisku, to adekwatnie dbam o komfort ludzi wokół. Dla przykładu, w pociągu – nie krzyczę ludziom nad głowami np., w sklepie mając wielki koszyk zakupów, chętnie puszczam w kolejce Panią z jednym mlekiem, no a w relacjach – dbam o komfort drugiej osoby, nie nadwyrężając siebie.
W skrócie potrzeby moje i drugiej strony w trakcie spędzania wspólnego czasu są tak samo ważne.
🟣 Dajesz jej nie to, czego ona naprawdę chce, tylko albo to, co umiesz albo Ci się wydaje. Innymi słowy – nie odpowiadasz na jej głębokie potrzeby.
Ona chce bliskiego czasu – Ty jej wymyśliłeś super drogi prezent.
Ona chce spokoju – Ty wysyłasz wiadomości, czy czegoś nie potrzebuje i że może na Ciebie liczyć. Co 3 godziny.
Ona chce przejęcia Twojej inicjatywy – Ty pytasz się, co miałbyś zrobić.
Serio?
Wyobraź sobie swoje urodziny i najbardziej niedobrany przez Twoją partnerkę prezent na świecie. Jak Ci jest?
Swoją drogą, bez tego punktu nie ma mowy o budowaniu wysokiej wartości subiektywnej w cudzych oczach.
🟣 Wierzenie w głupoty. Albo co gorsza, szerzenie tych głupot dalej.
“Kobiety lecą głównie na pieniądze.”
“Mam już 30+ lat i nie miałem sukcesów z kobietami, więc wszystko stracone.”
“Jestem wrażliwy. Nie ma kobiet, które chcą takiego mężczyznę.” itd.
Jakbym siedziała z Tobą na piwie, to z miną miksującą żal i rozczarowanie, patrząc Ci się głęboko w oczy -powiedziałabym “Pierdolisz głupoty.”
To Twoje ograniczające myślenie, a NIE REALNY WYGLĄD ŚWIATA.
Będziesz tak stał w przysłowiowym korytarzu i się żalił, czy bierzesz się do pracy nad sobą?
Jeśli to drugie, zapraszam na najbliższe organizowane przeze mnie wydarzenie:
https://justynabartnik.pl/produkt/webinar-wartosc-subiektywna-jak-przyciagac-do-siebie-ludzi/