Opinie

Artur Jan Bartoszewicz

Justynie chciałem po prostu podziękować. Tak z głębi serca! Po lekturze, jaką serwuje na swoim profilu, zaszły w moim życiu diametralne zmiany. Zacząłem znowu pisać, takie tam powiastki, ruszyłem tyłek co przełożyło się na utratę zbędnego tłuszczu. Robię tygodniowo koło 35 – 40 km. Zacząłem zdrowiej się odżywiać i wszystko, co robię znowu sprawia mi niesamowitą radość. Wyznaczyłem sobie cele, jestem znowu uśmiechnięty i bardziej otwarty na ludzi, a przede wszystkim poprawiłem relacje z moją Żoną i coraz lepiej komunikuję się z Dziećmi. Miałem z tym wcześniej problem. Nie wiem Kim ona jest, ale niech sklonuje się w kilku egzemplarzach, by mogła jeszcze bardziej wpływać na Nas. To pozytywny jakże wpływ. Dziękuję, że jest i przypomniała mi, Kim ja jestem.

Alisa

Justyna jest bardzo wrażliwą i ciepłą osobą, która wkłada w swoją pracę całe serce, a co za tym idzie podczas konsultacji można liczyć na 100% wsparcie i zrozumienie. Jestem również pod ogromnym wrażeniem jej wiedzy oraz narzędzi dających przestrzeń do pracy nad sobą i odnalezienia swoich własnych ścieżek. Dzięki współpracy z Justyną uzyskałam przede wszystkim poczucie wewnętrznego spokoju, co dla mnie jest wartością bezcenną 🙂

Bożena Dudek

Sesje z Justyną dodają mi wielkiego zrozumienia mężczyzn, ale przede wszystkim moich potrzeb. Często “czekałam i usprawiedliwiałam Panów”. Uświadomiła mi, że czas, który innym poświęcam jest cenny. Wyjaśniła mi różne sytuacje z realistycznej perspektywy. Dużo rzeczy po prostu nie zauważyłam. Na sesjach nauczyłam się patrzenia na swoje potrzeby i przede wszystkim empatii do samej siebie. Kiedyś akceptowałam dziwne zachowanie mężczyzn. Teraz z uśmiechem mówię “Fajnie było, ale NIE dziękuję…” Co piękne jest u Justyny to, że jest bardzo empatyczna i nie ocenia.

Maciej

Miałem przyjemność konsultować relacje z Justyną. To świetny coach jeśli mogę tak określić. Szybko złapaliśmy dobry kontakt i zrozumienie. Z resztą bardzo łatwo było ten kontakt nawiązać i utrzymywać mimo natłoku zajęć. Dla mnie to duża zaleta. Ciekawe i logiczne wypowiedzi oraz aktywne słuchanie klienta to ogromny plus. Justyna przy całej swojej wiedzy i doświadczeniu idealnie odnosiła się do konkretnych indywidualnych sytuacji i moich potrzeb. Pełny profesjonalizm i używane metafory, czy obrazowe przedstawienie ze strony Justyny spowodowały, że przez cały przebieg konsultacji miałem uczucie pełnego zaopiekowania tematu. Dzięki rozmowie z Justyną relacja stała się zrozumiała, a ja czuję satysfakcję. Pełna profeska – szacun!

August

Justyna inspiruje, napędza, dodaje wiary, nadziei, siły, kiedy człowiek ma wrażenie, że zaraz upadnie ona jest, trwa, kopie w tyłek i z uśmiechem na ustach mówi “rusz dupę, dasz radę, będzie dobrze”… Jestem jej głęboko wdzięczny i doceniam bardzo to, że jest. Nie tylko dla mnie, ale dla wszystkich. Za jej przykładem wykorzystuje wiedzę i doświadczenie, które mam i rozmawiam z ludźmi, bo sporo się przede mną otwiera, robią to sami z siebie bez proszenia, a potem dziękują, a człowiek czuje się w środku szczęśliwy… Justyna pomaga, ja też będę”.

Daria

W ciężkiej sytuacji człowiek potrzebuje wsparcia. Justyna nie dała mi tego, czego chciałam w tamtym momencie. Pokazała o wiele ważniejszą rzecz. Że wsparcie jest we mnie samej, tylko trzeba się do tego dokopać. A to najlepszy z prezentów, jakie możemy w sobie odkryć. Jestem wdzięczna, że nie pojechała ze mną windą na 10 piętro, bym później z tego piętra spadła. Otworzyła mi oczy na zupełnie inny kierunek: siebie. A to klucz do wszystkiego.

Ola

Konsultacje z Justyną pomogły wiele mi zrozumieć o sobie, relacjach międzyludzkich, a przede wszystkim damsko – męskich.

To dalej doprowadziło do kolejnych inspiracji. Doceniam również zrozumienie mojego problemu i pokazania mi nowych narzędzi i perspektyw. Doceniam dokładność i pełen profesjonalizm. Każda rozmowa uświadamiała mi, że zmiany w nas samych są możliwe!

Marcin Bugajski

Justyna daje niesamowite poczucie bezpieczeństwa i akceptacji bez oceniania tego, co się mówi. Zwraca uwagę na rzeczy istotne, których się nie dostrzega albo udaje, że są mniej ważne. Potrafi samą rozmową ukierunkować tak, abyśmy sami znaleźli wyjście z trudnej dla nas sytuacji. Oprócz fachowej wiedzy daje się wyczuć ogromne doświadczenie życiowe (mimo młodego wieku), które bez wątpienia w tej pracy jest bezcenne. Z całego serca i z czystym sumieniem mogę polecić Justynę każdemu, kto znalazł się w trudnej sytuacji życiowej….

Krzysztof Lepionka

Sztuka relacji to dziedzina, która domaga się Mistrza.

Przewodnika! Ba! Mentora z dwoma dodatkowymi zmysłami postrzegania rzeczywistości.

Dwoma – ponieważ chodzi o dwie zestawione ze sobą Osoby.
Niczym dwa Bieguny.

Artystką, o której piszę jest Justyna Bartnik.
To Ona wytłumaczy Ci, że prawdziwy dialog należy rozpocząć od rozmowy z samym sobą.

Ekspertka sztuki dialogu i międzyludzkich relacji.

Doskonale wie jak (s)tworzyć rzeczy:

wielkie z małych, 

mocne ze słabych oraz 

zdecydowane z niepewnych.

Jednak!

Justyna Bartnik jest bezwględna dla utartych schematów i standardów, którymi zachłannie karmi się świat.
Co więcej, nie poklepie Cię po ramieniu i nie zrobi sztucznego oddychania Twojemu ego.

Ponieważ opieszałym i leniwym nie pozostawia złudzeń.

Zamiast tego – dotrze z Tobą do SAMEGO SEDNA – DO PRAWDY. Czyli tam, gdzie zaczyna się autentyczna sztuka budowania relacji a dokąd dociera tak niewielu z nas.

Prawdziwa Pasjonatka związków.

Znakomita Obserwatorka życia.

W szczęśliwej, bo szczerej, relacji ze światem i samą sobą.

Aktywna niczym mentalna bomba.

Przyjaciel od zadań specjalnych, któremu Wam wszystkim z serca polecam i już zazdroszczę – Justyna Bartnik.

Łukasz Gajda

„Wszystko z Tobą w porządku. To normalne”. Dwa zdania. Usłyszałem je na konsultacjach, gdy opowiedziałem Tobie jaki jest mój stan psychiczny i fizyczny po boleśnie zakończonej dla mnie  relacji. Dwa proste zdania, które pierwszy raz w swoim życiu usłyszałem rok temu. Wypowiedziałaś je właśnie Ty. Ze spokojem, pewnością siebie, naturalnością, przekonaniem, prawdziwą autentycznością. Wtedy to we mnie coś po prostu pękło, po ludzku puściło. Popłakałem się. Ryczałem i wyłem jak nigdy dotąd. Na głębokim poziomie doświadczyłem czegoś co już dawno było zapomniane pod kurzem przekonań, duszenia emocji w zarodku i zamiatania wszystkich problemów pod dywan. Poczułem się bezpieczny i po ludzku zrozumiany, tak na naprawdę  głębokim poziomie jakiego nie doświadczyłem od wczesnych lat dzieciństwa i co ważne – poczułem, że to zostało wypowiedziane bez jakiejkolwiek oceny. Naprawdę pięknie doświadczenie.

Dwa zdania, które spowodowały szereg  procesów, za które jestem Tobie wdzięczny do dziś (Wracając wspomnieniami do tych chwil wciąż pojawiają się łzy – tym razem już wdzięczności).

A to wszystko wydarzyło się tylko podczas pierwszych konsultacji!

Od tamtej chwili zacząłem kwestionować wszystko. Dosłownie wszystko! Zarówno te myśli i przekonania co tkwiły we mnie w moim wewnętrznym świecie, jak i to czym byłem bombardowany i karmiony ze zewnątrz. Z Twoją pomocą zacząłem przyglądać się każdej jednej myśli, każdemu jednemu wydarzeniu z mojego związku i mojego życia. Pytań było coraz więcej i więcej, a dotyczyły one zarówno tego co na zewnątrz i tego co wewnątrz mnie. Wiedza i sposób w jaki je przekazujesz nie mogą się równać z niczym innym z czym się już wcześniej spotkałem. A szukając wiedzy relacyjnej korzystałem wcześniej z wielu „niezawodnych” kursów, różnych „pseudo-autorskich” metod i kilkunastu 100% pewnych i skutecznych sposobów.

Obojętnie jakie pytanie bądź wątpliwości nie pojawiają się w mojej głowie zawsze masz zasób wiedzy, dzięki któremu potrafisz odpowiedzieć na moje pytanie i jeszcze większy zasób umiejętności by tą odpowiedź tak ubrać w metaforę by KAŻDY ją zrozumiał i co ważne zapamiętał. Do moich ulubionych metafor zalicza się: metafora pączka, zamkniętych osób we własnej piwnicy i ulubionego gniazdka przy łóżku, metafora walizki, którą ciągnę za sobą, metafora kamyka w bucie.

Świat wciąż powtarza, że trzeba akceptować samego siebie – dzięki Tobie zrozumiałem, że faktyczna akceptacja płynąca z wnętrza to dopiero pierwszy krok do tego by prawdziwie pokochać siebie.

Ludzie dookoła powtarzają jak mantrę, że trzeba być pewnym siebie, trzeba być wyposażonym w takie, a nie inne cechy charakteru i umiejętności, żeby być atrakcyjnym i szczęśliwym w relacji – współpracując z Tobą odkryłem, że faktycznie najważniejszą relacją jaką mamy, jest relacja z samym sobą i to o nią chcę dbać w pierwszej kolejności.

Sprzedaje nam się rzeczy materialne, żeby pokazać innym naszą pewność siebie, atrakcyjność i nasze zasoby – od Ciebie zaś dostałem wiele dróg na to jak wypracować w sobie zdrowe i adekwatne poczucie własnej wartości na którym buduję spójną ze mną pewność siebie opartą na tym co wiem o sobie, by faktycznie być pewnym siebie i swoich decyzji oraz dostałem przepis na atrakcyjność osadzoną na moich własnych, spójnych ze mną i unikatowych cechach charakteru, które akceptuję, szanuję i każdego dnia rozwijam. Dzięki Tobie odkryłem wiele możliwości na to jak w zasobny sposób dbać o siebie i jak najlepiej zaspokajać swoje własne potrzeby.

Ludzie w pracy żądają od nas by dawać z siebie zawsze 100% każdego dnia – w pracy z Tobą odkryłem, że wcale nie muszę dawać z siebie 100% każdego dnia, a żeby cokolwiek dać drugiej osobie w pierwszej kolejności należy dać sobie: zadbać o siebie i swoje potrzeby.

Nasza kultura pokazuje nam, że żeby być szczęśliwym w życiu, szczęśliwym w relacji, trzeba być w związku – dzięki Tobie jestem zadowolony, że jestem w najważniejszej relacji: w relacji z samym sobą.

Te słowa piszę równo rok od kiedy pierwszy raz miałem styczność z Twoją nietuzinkową energią i intrygującą osobowością. Poprzez Twoje wskazówki, rady, wiedzę i umiejętności od roku świadomie pracuję nad sobą i świadomie idę w kierunku w którym ja chcę iść. Bez zbędnej presji płynącej z wnętrza mnie, z coraz mniejszym bagażem cudzych przekonań. Zmieniam się każdego dnia w lepszą wersję siebie – w taką jaką chcę i czuję.

Gdybym miał dokonać podsumowania to pokuszę się do metafory: byłem głęboko osadzony w epoce miedzi i brązu – wiedza, którą posiadałem o relacjach wystarczała do walki i obrony, kosztowało to dużo krwi i powadziło do pokazu sił sprowadzających się do tego by innym pokazać swoją potęgę i dominację nad nimi. Zdecydowanie wolałem mieć rację niż relację. Ważniejsze było jak inni mnie widzą, a pokazanie słabości równało się w głosami w głowie katującymi mnie tym, że muszę być lepszy, silniejszy i w żadne sposób nie okazywać swoich wad i słabości ponieważ wtedy nie jestem wystarczający i nie jestem wartościowy. W ciągu roku nastąpił przeskok do nowożytności i epoki renesansu: odkrywam siebie na nowo, odkrywam otaczający mnie świat na nowo, definiuję świat za pomocą świeżego spojrzenia. Nowym rzeczom na mojej drodze robię przestrzeń i przyglądam się z fascynacją, obecne już rzeczy w moim życiu sprawdzam, testuję i definiuję na nowo z ciekawością jakbym doświadczał ich pierwszy raz. Wciąż jestem głodny nowych doświadczeń i nowych wrażeń oraz wiedzy. Na swojej drodze w samorozwoju chciałbym znajdować się dalej i głębiej. Chętnie pracowałbym nad tym 24h/7 dni , a będąc dalej w metaforze – chciałbym już zaliczyć pierwszy lot w kosmos, aczkolwiek poprzez Twoje merytoryczne i konsekwentne podejście do mnie jako osoby o umyśle analitycznym, logicznym i nastawionym na cel – pilnujesz, abym nie walczył, tylko modelował, przypominając mi, że to wszystko to proces, że to wymaga i potrzebuje czasu jako niezbędnego czynnika trwałych zmian -za co niezmiernie dziękuję.

Informacja dla potencjalnych klientów: 

Przed podjęciem decyzji czy zapisać się na konsultacje czy jednak odpuścić powstrzymywały mnie dwie moje największe obawy: czy Justyna faktycznie zrozumie co czuję? Czy jest w stanie pojąć to gdzie jestem teraz w swoim życiu? Czy jest mi w stanie pomóc? Tę kwestię poruszam wyżej. Jeśli to nie przemawia, nie mam z tym problemu. Proszę śmiało zapoznać się z innymi opiniami znajdującymi się na tej stronie, a jeśli to wciąż za mało polecam darmowe materiały i ogrom wiedzy jaką Justyna dzieli się na swoim Instagramie. Aczkolwiek nie zastępuje to pracy indywidualnej 1:1, która dotyka kwestii, o których Ty chcesz rozmawiać i z którymi się obecnie borykasz, a do której Justyna przygotowuje się z dbałością i uważnością o każde szczegóły. Tak również jest podczas konsultacji – jest uważna i w pełni zaangażowana, co daje przestrzeń by poczuć się komfortowo, aby dać sobie w profesjonalny sposób pomóc.   

Jak to wyglądało w moim przypadku, odpowiedzi udzielam powyżej. Inni pokazują ich unikatowy punkt widzenia. W Twoim wypadku będzie to wyglądało zapewne jeszcze  inaczej. Będzie to tylko Twoje. 

Druga kwestia jest bardziej subtelna i dotyka kwestii około finansowych: czy Justyna jest warta  Tych pieniędzy? Czy to co oferuje, te 1,25 godziny bądź jak nie patrzeć 75 minut albo 4500 sekund – czy to faktycznie jest warte takiej inwestycji? Takiej a nie innej kwoty pieniędzy?Odpowiedź brzmi: NIE. Uważam, że cena jaką Justyna ustaliła za współpracę ze sobą nie jest adekwatna i współmierna do czasu, wiedzy i umiejętności do jakich otrzymuje się dostęp podczas konsultacji. Moim zdaniem są to grubo zaniżone kwoty wobec tego co obecnie obserwuję i co dzieje się na rynku.

Zmień zgody